Mroczne inkantacje

Therion, Cthulhu, ryki i krzyki

by maynard on 01/09/2011

Post image for Therion, Cthulhu, ryki i krzyki

Dziś w dziale „Mroczne inkantacje” czyli muzyczne ukłony w stronę mistrza H.P.L i jego mrocznych tworów, mam dla was mocny utwór grupy Therion pod wielce enigmatycznym tytułem…”Cthulhu”. Kawałek pochodzi z płyty „Beyond Sanctorum” (1992), drugiego studyjnego albumu tego szwedzkiego wymiatacza. Niestety, w utworze brak charakterystycznego dla późniejszych płyt „Theriona” brzmienia łączącego wieloosobowe chóry, instrumenty klasyczne [...]

{ Comments on this entry are closed }

Post image for „Cthulhu dawn” czyli co by było gdyby w wersji Cradle of filth

Ostatnio o muzyce pisałem pod kontem transowych, elektronicznych dźwięków wygenerowanych przez Deadmau5, czyli uwerturze techno, „Cthulhu sleeps”. Tym razem, jednak, idziemy w zupełnie innym kierunku i cofamy się w czasie do pięknego roku 2000. Jak wiadomo, dwójka i trzy zera oznaczały wtedy dla ludzkości wiele. Profetyczne księgi i przepowiednie wszelakie, ni stąd ni zowąd, ujrzały [...]

{ Comments on this entry are closed }

Deadmau5 czyli Stary Cthulhu mocno śpi

24 czerwca 2011
Thumbnail image for Deadmau5 czyli Stary Cthulhu mocno śpi

Zawsze wiedziałem, że droga do światowej dominacji wiedzie przez totalny chaos, rozpierduchę a przede wszystkim opanowanie ludzkich umysłów. To ostatnie, z kolei, jak wiadomo, osiąga się najszybciej i najskuteczniej poprzez dźwięki. „Muzyka Ericha Zanna” jest doskonałym przykładem na to jak skoczne skrzypki, wygrywające bluźniercze pizzicato, potrafią otworzyć miedzy wymiarowe wrota i doprowadzić kilku homo sapiens [...]

Przeczytaj cały wpis →

„Murders in Rue Morgue” – Żelaznej Dziewicy ukłon w stronę Mistrza

18 maja 2011
Thumbnail image for „Murders in Rue Morgue” – Żelaznej Dziewicy ukłon w stronę Mistrza

Miesiąc Maius upływa nam, zupełnie nieświadomie, pod znakiem mrocznego i makabrycznego opowiadania mistrza Poego, czyli „Morderstwa (vel. Zabóstwa) przy Rue Morgue”. Mieliśmy już grę komputerową, mieliśmy mini recenzję, dziś przyszedł czas na muzyczny hołd i to hołd nie byle jaki. W roku 1981, pewna brytyjska grupa heavymetalowa, która dziś jest prawdziwą gwiazdą gatunku, dopiero raczkowała [...]

Przeczytaj cały wpis →

„Opowieści niesamowite” czyli Poe w waszych głośnikach

18 lutego 2011
Thumbnail image for „Opowieści niesamowite” czyli Poe w waszych głośnikach

Pisząc swe opowieści grozy, Edgar Allan Poe nawet przez chwilę nie pomyślał o tym jaką sławę osiągną za lat kilkanaście. Co więcej, temu dziewiętnastowiecznemu pisarzowi i redaktorowi nawet przez myśl nie przeszło iż za lat prawie dwieście jego opowieści przekształcą się w komputerowe animacje, elektroniczne książki oraz przyjemne dla ucha audiobooki. Właśnie o tym ostatnim [...]

Przeczytaj cały wpis →

„I saw mommy kissing Yog-Sothoth” czyli zdeprawowane kolędy

25 grudnia 2010

No i jak wam mijają święta… hmm…a raczej Yule? Jak wiadomo, w ten szczególny czas w roku wszyscy mają zasłużony odpoczynek, nawet wasz zielony, olbrzymi, obdarzony niezdrową chęcią dominacji nad światem, przedwieczny Cthulhu. Niemniej jednak w przepastnym multiwersum sieci zwanej WorldWide Web dokopałem się do kilku interesujących interpretacji świątecznych standardów. Zdeprawowany i wypaczony chór Dagon [...]

Przeczytaj cały wpis →

Mrocznie jedwabiste audiobooki

20 października 2010

Witajcie śmiertelnicy! Technika nam ostatnio przyspieszyła i poszła „w długą” niczym Azatoth po paru głębszych. Oprócz przestarzałych papierowych wersji i przereklamowanych, przydrogawych e-booków, na rynek górnego swiata trafiają prawdziwe produkty dla leniuchów, czyli audiobooki. Te wnuczęta wieczornych słuchowisk radiowych zyskują coraz większe grono zwolenników i  wyznawców. Aż zaczynam się obawiać o frekwencję na cotygodniowych spotkaniach [...]

Przeczytaj cały wpis →

The call of Ktulu czyli The call of Cthulhu

5 października 2010

Zastanawialiście się kiedyś co by się stało gdyby mrocznym kultystom wręczyć perkusję oraz bas a głównemu kapłanowi czarnych bóstw – gitarę prowadzącą. Prawdopodobnie stworzyliby jeden z najlepszych kawałków metalowych wszech czasów, który podbiłby listy przebojów a przy okazji obudziłby Nas i z pewnością rozruszał nasze zastałe członki/macki/ odnóża. Jednemu zespołowi się to już prawie udało, [...]

Przeczytaj cały wpis →

Hey there Cthulhu – słodka pieśń na moją cześć

27 września 2010

Planuje dla was grubszą recenzję książkowa, więc jako interludium vel. przerywnik prezentuję słodką pieśń na moją cześć, przerobioną z wiekopomnego szlagieru „Hey they Dalilah” zespołu Plain White T’s. Jako dodatek piękny mash-up moich fotek, ilustracji i innych hołdów oraz peanów tutaj wrzucam też pierwsza zwrotkę: „Hey there Chthulhu down there in your sunken city You’re [...]

Przeczytaj cały wpis →