Coś na progu #2 – jeszcze retro nie zginęło!

by maynard on 22/09/2012

Post image for Coś na progu #2 – jeszcze retro nie zginęło!

Witajcie! F’tagn!

Od ostatniego wpisu minęły całe eony, znak to że uciąłem sobie dłuższą drzemkę za co, niniejszym, przepraszam.

Dziś notka na temat drugiego numeru czasopisma „Coś na progu” wydawanego przez Dobre Historie, który ukazał się, jeszcze wiosną tego roku (maj-czerwiec). Jak widać, jego premierę też przespałem, widać układ planet nie ten a kultyści zrobili sobie wolne. Fe!

Ale, jak mawiają starożytni z Mi-go, lepiej późno niż jeszcze później. Dziś pełna rehabilitacja! Zaczynamy!

Drugi numer „Cosia”, choć już nie poświęcony ojcu Lovecraftowi, nadal trzyma wysoki poziom. Artykuły ciekawią, ilustracje ozdabiają, tematyka zachęca do lektury. No właśnie, tematyka. Tym razem naczelny Śmigiel postawił na, trwającą na całym globie, modę na retro. Tym samym, już od pierwszych stron spodziewać się możemy trącającej nas „myszki”, ale myszki demonicznej i drapieżnej, numer bowiem, mocno trzyma się ram grozy i makabry.

Z ciekawszych artykułów polecić Wam mogę: „Wiek pary, wiek lęku” Szymona Stoczka, w którym autor przybliża czytelnikom idee steampunku, „Modę na retro” Kamila Dachnija, czyli słów kilka o klasycznej makabrze w kinie oraz, świetny materiał o klasycznych filmach dark fantasy Jima Hensona („Ciemny kryształ”, „Labirynt”). Miłośnicy kryminału znajdą tu również m.in artykuły o rosyjskich pisarzach, modzie na Mocka czyli kryminałach retro oraz niesłabnącej popularności Sherlocka Holmes’a.

Oprócz artykułów, „Coś…” oferuje miłośnikom fantastyki wywiad z medykiem sądowym, pierwszą część komiksu „Midnight city” czy cztery, doskonałe opowiadania pióra Jacka Ketchuma, Raya Bradbury, Pawła Pollaka i Marcina Rusnaka.

Jest również coś dla ‘”Nas” czyli recenzja gry „Znak Starszych Bogów” pióra Mateusza Pitulskiego. Znać że stajnia Dobrych Historii, o Przedwiecznych nie zapomina. Brawo!

To tyle. Przede mną leży już kolejny numer CNP, więc następna, też spóźniona, recenzja już niebawem.

Comments on this entry are closed.

Previous post:

Next post: