Tak się stało, iż w przypływie ogromnej euforii i chęci do roboty, porozsyłałem w marzeniach sennych multum wizji i projekcji, niekoniecznie miłych i przyjemnych. Niczym kumpel po fachu, Sauron, chciałem za pomocą tych omamów zniewolić parę osób a i przypomnieć paru niedowiarkom o swoim podwodnym jestestwie. Wizje trafiały, a jakże, do celów. Parę osób zwariowało [...]
{ 0 comments }

