Niestety… stało się. Zostałem wciągnięty przez lepkie macki komercji i przemysłu tekstylnego, dłuższe i potężniejsze od moich macek gebowych. Moje pseudowyborcze podobizny na t-shirtach możecie znaleźć tutaj. Kto wie, może za kilka lat naprawdę wystartuję w wyborach a wtedy… drżyjcie kaczki, baraki i inne sarkozy. Ha!
Brak podobnych wpisów



